Zaczęło się od przejażdżki z Michałem Wiśniewskim w Ferrari 355 Challenge. Zwycięzca internetowej aukcji przeznaczył kwotę 565 złotych za miejsce na gorącym fotelu pilota w wyścigowym czerwonym Ferrari, które na co dzień wykorzystywane jest przez Sergio Azziniego do startów w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski. Emocje jakie towarzyszyły przejażdżce niepełnosprawnego darczyńcy były niesamowite.
Kolejne aukcje odbywały się już na płycie Lotniska Bemowo, a za kierownicą samochodu zasiadł sam Sergio Azzini, który woził wszystkich chętnych, którzy wcześniej wrzucili do puszki wylicytowaną kwotę na Wielką Orkiestrze Świątecznej Pomocy, która już 20 lat z rzędu gra i kupuje niezbędne wyposażenie do ratowania dzieci.
Przez cały dzień wraz z Michałem Wiśniewskim i Sergio Azzinim na Bamowie, w kwestowaniu pomagali wychowankowie Domu Dziecka w Grotnikach, które po raz pierwszy miały okazję zobaczyć prawdziwe wyczynowe samochody wyścigowe oraz rajdowe.
Na zakończenie ekipa z pod znaku czerwonego Ferrari zabrała dzieci z Grotnik do Janek, gdzie wspólnie w Gravitanie odbyły się gry i zabawy oraz wspólne śpiewanie w konkursie Karaoke.
Podczas motoOrkiestry na Bamowie udało się żebrać ponad 30 tysięcy złotych, co jest niewątpliwie wielkim wkładem w 20 już Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka.
W trakcie niedzielnych aukcji, wylicytowano również sprzęt audio ufundowany przez firmę Audio-Świat, wspierającą ekipę Azzini Racing.
Sergio Azzini:
To był dzień w moim życiu, kiedy mogłem zrobić coś dla kogoś całkowicie bezinteresownie, a nie tylko dla siebie samego. Jestem bardzo zadowolony z uczestnictwa w WOŚP. Impreza motorsportowa na Bemowie udała się w 100%, zebraliśmy sporo pieniędzy i daliśmy też wielu ludziom dużo satysfakcji, a dzieciom z Domu dziecka w Grotnikach sprawiliśmy fantastyczną frajdę. Dużo ludzi wspierało naszą akcję licytując przejazd z Michałem na allegro oraz już na Bemowie. To był jeden z najlepszych dni w moim życiu. Michał jest wspaniałym człowiekiem, bardzo zwykłym i wrażliwym. Nasza wspólna zabawa dała efekt i z tego trzeba się bardzo cieszyć.
Michał Wiśniewski:
Z całego serca dziękuję przede wszystkim PZM i MotoOrkiestrze za udział w WOŚP na warszawskim Motodromie (moim lotniczym). I na końcu bohaterzy naszej przygody. Człowiek o wielkim sercu Sergio Azzini, który podarował mi świat Ferrari oraz pokazał czym jest włoskie serce dla polskich dzieci. Wojtek, który pojechał z Dominiką Porsche 911 oraz ale i przede wszystkim Marcin Zuber.
Dziękujemy wszystkim, którzy wylicytowali przejazdy na Bemowie nie tylko z nami ale i z innymi zawodnikami, którzy tak jak my chcieli pomóc w zebraniu kolejnej rekordowej sumy dla Jurka Owsiaka i jego akcji pod nazwą Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która pomogła już setkom ludzi, a co najważniejsze tym najmniejszym – dzieciakom, które nie mogą jeszcze zadbać same o siebie.
SIEMA !!!
