Paweł Dytko
Po rocznej przerwie powróciłem na galę i jak zawsze zabawa i atmosfera była świetna. Klimat tej imprezy jest niepowtarzalny. Pełne trybuny kibiców i Vipów, do tego plejada czołowych żużlowców i motocrosowców startujących na tafli lodowej powodują, że jest to jedna z bardziej popularnych i prestiżowych imprez na Opolszczyźnie. Gala stała się też popularna w kraju. Oprócz mnie w tym roku wystąpił też Andi Mancin w 800-set konnym potworze z Nascaru. Kartem wystartował syn Łukasz Sztuki a na motocrosie ścigał się brat Sebastian Frycza. Oko cieszy to, jak impreza się rozwija i może kiedyś organizowane będą normalne wyścigi samochodowe na lodzie…
Planowałem występ i prezentacje naszej nowej wyścigówki – prototypowego VW Polo - właśnie tutaj, ale pod koniec roku samochód został sprzedany do Hiszpanii i musieliśmy posiłkować się treningowym Lancerem Evo X. Jazda seryjnym autem, bez podtrzymania turbiny, nie jest łatwa dla kierowcy, ani tak atrakcyjna dla kibiców ale starałem się dużo ślizgać i podjeżdżać pod kibiców zgromadzonych przy bandach prawie na wyciągnięcie ręki, co mam nadzieję się podobało…
