Jeszcze kierowcy nie zdążyli odpocząć po walce na sopockiej trasie, a już trzeba się zmierzyć z nowym wyzwaniem.
„Mam totalnie mieszane uczucia. Z jednej strony nie mogę się doczekać kolejnego wyścigu, z drugiej strony cieszę się na wyzwanie ze ścigania się po trasie która jest dla mnie całkiem nowa, a z trzeciej pojawiają się jakieś niepewności, bo nie bardzo wiem z czym przyjdzie mi się z mierzyć – Mariusz Stec nie kryje emocji – Cieszę się, że udało mi się odzyskać fotel podwójnego lidera i pomimo debiutu w Limanowej, jak zawsze, będę próbować dać z siebie wszystko. Trochę mało czasu między zawodami, ale mam rewelacyjny zespół mechaników, z moim tatą na czele, więc jestem spokojny, że samochód na pewno został dobrze przejrzany i odpowiednio przygotowany. Teraz aby tylko wkładka między kierownicą a fotelem odpowiednio zadziałała, a będzie dobrze J „Zespół Motoricus Motorsport prowadzi także w klasyfikacji zespołów sponsorskich, ale nie byłoby to możliwe gdyby nie cenne punkty zdobywane przez drugiego z kierowców.
„Niczego więcej nie mogę powiedzieć o Limanowej niż mówiłem o innych trasach – mówi Michał Sowa – ten sezon to mój debiut więc każdy wyścig jest dla mnie totalną nowością. Na szczęście na większości z nich zbieram cenne rady od Mariusza. Teraz mam większą tremę, bo Limanowa jest i dla niego całkiem nowym wyzwaniem. Ale wierzę, że uda nam się utrzymać to, co do tej pory wypracowaliśmy.”Dariusz Łuczyński – Po raz drugi w Limanowej
Po dwóch miesiącach przerwy wracam do ścigania i to na najciekawszej i najdłuższej trasie wyścigowej w Polsce . Szanse na trasie w Limanowej będą równe gdyż zawodnicy ścigać się będą dopiero drugi raz co w dużym stopniu wpłynie na większe widowisko zawodów;)
Po drugim miejscu w Cisnej nabrałem apetytu , jednak dalej brakuje mi krótszej skrzyni która na wyścigowych trasach sprawdza się podobno bardzo dobrze.
W planach mam wystartować jeszcze w trzech wyścigach w tym roku ale po cichu licze ze uda się zebrać brakujące środki na wyścig w Banowcach...o którym słyszałem same pochlebne opinie, lecz w tej chwili mam zamiar dobrze się bawić podczas VI i VII eliminacji Mistrzostw Polski i tego życze kolegom i kibicom......
Chciałbym podziękować osobom, firmom bez których nie dałbym rady wystartować w tegorocznych zawodach i serdeczne podziękowania kieruje po adresem Rodziców, firmy Tytan producenta szerokiej gamy produktów chemii budowlanej i systemu Dociepleń EOS, dla Pana Artura Cyburta z firmy MAXX, Państwa Kocurów z firmą Beauty Touch, Pana Mateusza Hałajki z Firmy www.HomeAgd.com ,Automobilklubu Rzeszowskiego ,Taurys Rally Team ,.......oraz portalowi www.Wyscigigorskie.pl
Do zobaczenia na wyścigu .......
Grzegorz Dul : Z Sopotu wywożę same dobre wspomnienie, ciekawa trasa, dobra organizacja, auto sprawowało się dobrze co dało dwa pewne zwycięstwa w grupie N, i wysokie 6 miejsca w klasyfikacji generalnej. Odległość
Michał Bochenek :Wyścig w Sopocie mogę podsumować jednym słowem TRAGEDIA!!! To były dwa dni zmagań z samochodem i trasą, które nie przyniosły żadnych efektów. Jakieś fatum zawisło nad moją Integrą i ani słonce ani morze nie cieszyło.
Niestety to był dopiero początek, coś w Sopocie wisiało w powietrzu i zapowiadało o wiele większe problemy. Mamy poważną awarię samochodu, który jak na razie nie działa, w związku z tym mój start w Limanowej stoi pod dużym znakiem zapytania. My jednak nie poddajemy się i cały czas walczymy, żeby ją uruchomić. Chłopaki ścigają się z czasem pracując dnie i noce, i wszyscy wierzymy, że musi się udać. Przygody techniczne i pech nie mogą mnie opuścić w tym sezonie. Myślę, że limit przygód został wyczerpany i trasa w Limanowej, na której startuję pierwszy raz przyniesie mi szczęście.
Waldek Janecki – z wakacji na wyścig
Sopot po raz kolejny zaliczam do udanych wyścigów. Dojechaliśmy do mety bez awarii i udało się wywalczyć wysokie miejsca. Sobota to 2 pozycja w klasie HS-750. Było ciężko powalczyć z Konradem Tadlą, ale za to w niedzielę, kiedy trasa była już mocno nagumowana pokazałem wszystkim jak szybko można ścigać się polskim fiatem 126p. Oprócz wyścigu zaliczyłem wspaniałe wakacje nad polskim morzem i dopiero w piątek prosto z nad morza pojawię się w Limanowej. Przez cały czas dopisuje pogoda więc powinno zebrać się sporo kibiców w najbliższy weekend podczas 2 Wyścigu Górskiego Przełęcz pod Ostrą.
Podczas GSMP Limanowa będzie się gdzie pokręcić po trasie. 6200 m czystej zabawy na trasie, którą jak słyszałem można nazwać śmiało torem wyścigowym. Co do miejsca jakie zajmę na kolejnych zawodach musimy trochę jeszcze poczekać, bo w klasie startuje 4 zawodników więc wszystko może się jeszcze wydarzyć. Chciałbym bardzo podziękować za słowa uznania i gorący doping kibiców podczas Sopotu, liczę na taki sam, a nawet większy w Limanowej. Jestem liderem HS-750 i to zobowiązuje mnie do pokazania się z dobrej strony podczas VII i VIII rundy GSMP Limanowa 2010.
Grzegorz Duda – krótki czas miedzy rundami
Sopot nie był lekkim wyścigiem dla całego zespołu Duda Motorsport. Borykaliśmy się z problemami technicznymi. Mimo to udało mi się wygrać grupę A podczas sobotniego wyścigu i jestem z tego powodu bardzo zadowolony. Niedziela to defekt szpery w dyfrze co spowodowało wykluczenie z dalszej jazdy, bo auto nie chciało trafić w tor jazdy. Piotrek Oleksyk też zaliczył awarię skrzyni biegów w swoim renault a na deser Krzysiek Steinhof miał wypadek podczas ostatniego podjazdu sobotniej rundy. To chyba fatum 13 Lotos Grand Prix J.
W niedzielę udało się usunąć awarię u Piotrka i zaliczył dobry występ wygrywając swoja klasę. Ja liczyłem na dojechanie do mety. Niestety nie udało się. Tydzień czasu do kolejnego wyścigu ostro pracowaliśmy nad przygotowaniem samochodów do wyścigu w Limanowej, który już w najbliższy weekend. Krzysiek ma nowy samochód, który odbieramy w najbliższy wtorek więc VII i VIII runda została zaliczona na straty. Razem z Piotrkiem jesteśmy w miarę przygotowani do startu w zawodach. Liczymy na fantastyczną atmosferę jaka panowała tu rok temu w zimowych warunkach. Gorący doping tysięcy kibiców na pewno pomoże nam jechać jeszcze szybciej. To właśnie te zawody posiadają jedyny wyjątkowy element jakim są kibice, którzy jak nigdzie indziej w Polsce dopingują wszystkich zawodników. Sama trasa też zaskakuje. Tralki na zakrętach, bariery i cała nawierzchnia są niesamowite. Chciałbym wszystkich serdecznie pozdrowić i podziękować za wsparcie. Dziękuję moim sponsorom firmie Czakram, Steinhof, Blachdom, GRP, V-Tech, Power 4 Car i Bebes. Tym razem nie zawiodę was, chyba że technologia spłata nam kolejnego figla. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia Krzyśkowi i come back na wyścigowe trasy.
Szkoda, że w zawodach nie wystąpi zespół VW Racing Polska. Przecież trasa w Limanowej jest niewątpliwie jak tor wyścigowy. Dziwię się, że Marcin Gładysz jedzie VW New Beetlem, a w stajni stoją piękne wyścigowe samochody, które dodałyby smaczku całej zabawie w Limanowej. No i oczywiście doświadczeni kierowcy zespołu z Tarnowa zamieszaliby znacznie w rywalizacji.
Marcin Bełtowski: Po bardzo ciekawych zawodach w Sopocie wracamy w górską scenerię. Drugi wyścig Przełęcz pod Ostrą to bardzo fajna eliminacja, a co najważniejsze blisko mojego domu. Trasa w Limanowej jest skomplikowana, szybka i bardzo techniczna. Co najważniejsze i warte wspomnienia to najdłuższy odcinek jaki możemy zobaczyć w całym kalendarzu wyścigów górskich. 6200 m jazdy pod górę daje mnóstwo satysfakcji. Auto Moto Klub Limanowa bardzo dobrze przygotował się do zawodów. Są podwójne bariery zabezpieczające prawie całą trasę, krawężniki, nowiutki asfalt. Jestem pełen podziwu zaangażowania działaczy i władz lokalnych w organizację Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Po chwilowej obecności w Subaru N14 powracam do mojego potwora podczas VII i VIII rundy. Mieliśmy trochę czasu żeby popracować od Cisnej nad moją wyścigową bronią i jestem z niej bardzo zadowolony. To jest bardzo szybki samochód, którym można wygrywać generalkę w GSMP. Dlatego zapowiadam ostrą walkę z czołówką – Mariuszem Stecem, Waldkiem Kluzą, Olkiem Michałowskim. To będzie ekscytujący weekend na wyścigowej trasie górskiej, którego żaden kibic nie może przegapić. Dziękuję za doping wszystkim kibicom z Sopotu i zapraszam was na górską rundę do Limanowej już w najbliższy weekend. Mam nadzieję, że tak jak i ja, nie możecie doczekać się kolejnej rywalizacji najszybszych górali. Partnerami zespołu, którzy wspierają nasze starty jest firma EKO Standard, Franco Ferruzi i Volkswagen, Audi i Subaru Bełtowski. Zapraszamy na stronę www.bwltowski.pl, gdzie znajdziecie zdjęcia z wyścigów oraz najnowsze filmy ekipy z pod znaku Subaru. Już niedługo będziecie mogli oglądać nasz portal w nowej szacie graficznej. Zaprazsam.
Wojciech Bełtowski : W najbliższy weekend wyścigowa wioska przenosi się z nadmorskiego Sopotu do Limanowej. Wyścig rozegrany zostanie na pięknej górzystej trasie Przełęczy pod Ostrą. To najdłuższy odcinek toru wyścigów górskich. Ponad 6 kilometrów jazdy, pozwoli każdemu zawodnikowi na rozjeżdżenie się podczas najbliższych zawodów. Organizatorzy włożyli w przygotowanie sporo pracy, ale każdy kto zobaczy ich trud na pewno pochyli czoła. Lokalne władze i organizatorzy z Auto Moto Klubu Limanowa mają bardzo duże aspiracje związane z tym odcinkiem, który z roku na rok otrzymuje nowego wyglądu. W ubiegłym sezonie mieliśmy okazję startować w Limanowej w warunkach zimowych. Tym razem jest środek lata, a więc tłumy kibiców jakie pojawią się na trasie już nie będą musiały zabierać ze sobą termosów z ciepłą góralską herbatą. Podczas VII i VIII rundy wsiadam do mojej Imprezy N14, która ścigałem się w Korczynie i Cisnej. Nie mam ciśnienia na wynik, po prostu chcę się dobrze bawić i mieć trochę przyjemności z rywalizacji z innymi zawodnikami. Jak uda się być na podium to będę z tego bardzo zadowolony. Chcę dojechać sezon 2010 do końca i może uda się uzyskać dobrą lokatę. Zapraszam wszystkich sympatyków wyścigów samochodowych na trasę Przełęcz Pod Ostrą w okolicach Limanowej. Zapraszam na nasz portal internetowy www.beltowski.pl, gdzie umieszczamy aktualne zdjęcia i filmy oraz najnowsze informacje o anszym zespole. Partnerami zespołu, którzy wspierają nasze starty są firmy EKO Standard, Franco Ferruzi i Volkswagen, Audi i Subaru Bełtowski.
Bogdan Bożyk: Jestem przygotowany do startu w Limanowej moją Skoda Fabią WRC. Jeśli otrzymamy dzisiaj rozrusznik do samochodu to właśnie ten samochód wszyscy kibice, którzy pojawią się na trasie 2 Wyścigu Górskiego Przełęcz pod Ostrą będą mogli oglądać. W zapasie mamy niebieskie Subaru Impreza, którym brałem udział podczas ostatnich rund GSMP w Sopocie. Jak podczas każdego wyścigu w tym sezonie zbieram doświadczenie za kierownica szybkiego samochodu. Muszę się jeszcze dużo nauczyć jak pokonywać zakręty, żeby moje czasy były jeszcze lepsze. Lotos Grand Prix Sopot pokazał, że jestem w stanie nawiązać walkę z kilkusetkonnymi potworami i to mnie bardzo cieszy. Trasa w Limanowej jest szybka. Rok temu miałem okazję wystartować na niej w VW Polo. Czasy były bardzo dobre, ale najważniejsze, że znam specyfikę odcinka i wiem czego się spodziewać. To na pewno będzie element mojej przewagi nad konkurencją. Ponad 6 kilometrowy odcinek robi ogromne wrażenie. Przygotowanie trasy jest niesamowite. Nigdy wcześniej nie widziałem takiej trasy wyścigu górskiego z tyloma barierami, tralkami i urządzeniami zabezpieczającymi. Już jutro będę miał okazję zobaczyć to co przygotował Auto Moto Klub Limanowa na własne oczy. Zapraszam wszystkich kibiców na VII i VIII runde GSMP. Na pewno czeka was sporo wyścigowej adrenaliny. Partnerami zespołu, którzy wspierają nasze starty są firmy EKO Standard, Franco Ferruzi i Volkswagen, Audi i Subaru Bełtowski. Zapraszam wszystkich fanów na stronę internetową www.beltowski.pl. Tam znajdziecie zdjęcia z naszych występów w na górskich tracach.
Volkswagen, Audi i Subaru Bełtowski jest jednym z głównych sponsorów zbliżających się rund Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski jakie rozegrane zostaną w Limanowej w dniach 10 i 11 lipca 2010. Serdecznie zapraszamy wszystkich naszych fanów i kibiców rajdowych i wyścigowych do naszego zespołu oraz na trasę wyścigu aby poczuć prawdziwe wyścigowe emocje.
MIREK PRYGA – Cóż można powiedzieć o Sopocie? Może krótko, mogło być lepiej. Pogoda i atmosfera rewelacja, są dwa trzecie miejsca ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. W zeszłym roku cieszyłbym się bardzo z takiego rozwoju sytuacji, jednak w tym po prostu jest nieźle. Wiem, że stać mnie na więcej jednak ciągle wdzierają się jakieś błędy.Teraz czas na Limanową jest to najdłuższa i najlepiej przygotowana trasa w kalendarzu GSMP. Mam nadzieję, że pogoda dopisze tak samo jak w Sopocie i wreszcie zobaczymy jak szybko można jechać do Przełęczy pod Ostrą. Auto w Sopocie dojechało całe do mety więc tylko drobny przegląd i ruszamy do Limanowej.
Pozdrowienia dla kibiców będących w Sopocie i mam nadzieję, że tak samo licznie stawią się w Limanowej i będą nas wszystkich mocno zagrzewać do walki.
Serdeczne podziękowania dla naszych partnerów: „WMPS – Posadzki przemysłowe”, „TOI TOI POLSKA”, „LERG” Pustków, „MT NET”, „MG PROJEKT”, „MEGA” Mariusz Szymaszek, „TABSOL”, „EDO”, bar „CASABLANKA”, „Les-Gum Leszek Wydrzyński”
Waldek Kluza:Po występie nad morzem, nadszedł czas na Limanową. Przełęcz pod Ostrą to najdłuższa trasa na jakiej rywalizujemy. Na szczęście wyścig w tym sezonie rozgrywany jest znacznie wcześniej i nie grożą nam już opady śniegu i warunki jakie panowały rok temu. W letnich warunkach trasa będzie bardzo szybka a przez jej długość ciężko będzie dorównać znacznie mocniejszym samochodom a także bardziej doświadczonym kierowcom.
Aleksander Michałowski – Życiówka w Sopocie i Limanowa przed nami
Życiówka. Tak krótko mogę skomentować to co wydarzyło się w Sopocie podczas ostatnich rund Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Pierwszy raz w mojej karierze udało mi się stanąć na podium klasyfikacji generalnej. Trzecie miejsce bardzo cieszy. To moje pierwsze koty za ploty i teraz musi być już tylko lepiej. To ogromny impuls dla mnie i całego zespołu, a zarazem duża nadzieja. Zaczynamy prawdziwe ściganie i teraz Mariusz Stec jest już tylko o sekundę od nas. Jestem w ¼ drogi do pełnego wykorzystania mojej Różowej Pantery.
Z Sopotu przenosimy się znowu na południe w góry na VII i VIII rundę w Limanowej. Ten wyścig rok temu jechał w zimowej scenerii, we mgle i każdy jechał nieco wolniej. Teraz trasa w słońcu i przy nagrzanym asfalcie wygląda całkowicie inaczej. Prędkości naszych Lancerów będą przekraczały grubo ponad 200 km/h i zastanawiam się dlaczego nikt nie zaplanował szykan na tej trasie. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i podczas najbliższych zawodów chciałbym być równie wysoko. Limanowa jest szybka i wymagająca. Jestem ciekaw jak pojadą inni zawodnicy, bo czołówka opuściła te zawody na zakończenie sezonu 2009. Musimy przestawić skrzynie na dłuższe przełożenia, bo na prostej w Sopocie miałem już odcięcie, a tym razem prostych jest jeszcze więcej. To zdecydowanie trasa na przełamanie i trzeba mocno wcisnąć gaz do dechy i trzymać się kierownicy. Trzeba dodać, że Limanowa jest jedna z najbardziej bezpiecznych tras i to daje pewne poczucie komfortu przy jeździe ponad 230 km/h. Zapraszam wszystkich kibiców na Przełęcz pod Ostrą na samochodowe wyścigi górskie.
Roman Baran – szybkie tempo na Limanową
Sopot był świetnym wyścigiem. Oprócz wakacyjnej słonecznej pogody, morza i rybki którą zjedliśmy w jednej ze smażalni udało mi się osiągnąć dobry wynik podczas V i VI rundy GSMP Sopot. Wygrałem ośkę, zająłem pierwsze miejsce w klasie Open-2000 i dojechałem na 10 pozycji w generalce podczas niedzielnych zawodów. To chyba wszystko co mogłem wyjeździć w tych warunkach i tym samochodem. Po Lotos Grand prix Sopot szybko wróciliśmy do domu, żeby przygotować się do kolejnych zawodów, które już w ten piątek zaczynają się w Limanowej. Plan to powtórzenie wyniku z Sopotu, choć wiem, że może to być trudne ze względu na piekielnie szybką trasę, na której czterołapy będą miały przewagę. Liczę na tłumy kibiców podczas kolejnych rund, takich jak w Sopocie, którzy gorąco nas dopingują. Ostatnie dwa tygodnie są dla mojego zespołu bardzo pracowite. Wszystko dzieje się zbyt szybko, ale w końcu jest szansa się rozjeździć i jeszcze bardziej podgryzać szybkie cztero napędówki. Do zobaczenia już 10 i 11 lipca na najdłuższej trasie wyścigu górskiego w sezonie 2010 w Limanowej